Przejazdy kolejowo-drogowe na celowniku Straży Miejskiej – mandat od 2000 zł i punkty karne

Rozporządzenie włączyło do katalogu uprawnień strażników miejskich i gminnych art. 97a Kodeksu wykroczeń. Oznacza to, że funkcjonariusze straży zyskali pełne prawo do bezpośredniego wypisywania mandatów za rażące naruszenia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych.

Chociaż wysokości samych kar nie uległy zmianie – sankcje te obowiązywały już wcześniej w przepisach ruchu drogowego – istotnie zmieniła się łatwość ich egzekwowania. Do tej pory strażnik widzący niebezpieczne zdarzenie musiał wzywać Policję lub kierować skomplikowany wniosek do sądu. Obecnie może nałożyć mandat od ręki na miejscu zdarzenia.

Za co dokładnie grozi mandat od strażnika miejskiego?

Przepisy art. 97a KW precyzyjnie definiują cztery sytuacje, w których funkcjonariusz nałoży karę finansową:

Ile wynosi kara?

Rodzaj przewinienia / SytuacjaWysokość kary
Minimalny mandat na miejscu2 000 zł (ustawowa dolna granica)
  
Recydywa (drugie to samo wykroczenie w 2 lata)4 000 zł
Punkty karne (dla kierujących pojazdami)15 punktów karnych

Jak wygląda interwencja w praktyce?

Uprawnienia straży miejskiej różnią się w zależności od tego, kto dopuszcza się naruszenia przepisów:

  1. Piesi, rowerzyści i użytkownicy hulajnóg: Strażnicy mają prawo bezpośrednio ująć osobę przechodzącą pod opuszczonym szlabanem lub przejeżdżającą przez tory na czerwonym świetle i wystawić mandat natychmiast.
  2. Kierowcy samochodów: Przepisy Ustawy o ruchu drogowym nie dają straży miejskiej uprawnień do zatrzymywania pojazdów w ruchu ręcznym sygnałem. Jeśli patrol zauważy samochód łamiący zakaz, funkcjonariusze sporządzają dokumentację fotograficzną lub wideo, ustalają właściciela pojazdu i wszczynają postępowanie mandatowe w trybie zaocznym.

Podsumowanie

Nowe uprawnienia dla straży miejskiej na przejazdach kolejowo-drogowych to wyraźny sygnał, że pośpiech i nieuwaga w pobliżu torów nie będą dłużej pobłażane. Nadanie strażnikom prawa do nakładania mandatów z art. 97a KW znacząco uszczelnia system kontroli w miastach i gminach.

Wjechanie na tory przy czerwonym świetle czy utknięcie na nich w korku nie wiąże się już z długą procedurą sądową – oznacza natychmiastowy mandat w wysokości minimum 2000 zł i 15 punktów karnych. Aby uniknąć dotkliwych konsekwencji finansowych, a przede wszystkim zadbać o życie własne i pasażerów, warto zachować szczególną ostrożność i zawsze odczekać do całkowitego otwarcia rogatek i zgaszenia sygnalizacji.